Lekcje przywództwa z żałoby
- coachaniagschmidt
- 2 wrz 2025
- 2 minut(y) czytania
24 tygodnie temu zaczęłam kolejny zwyczajny dzień z kawą ☕ w dłoni. Jedno spojrzenie na telefon zmieniło wszystko.
Mój kochany ojciec niespodziewanie zmarł w nocy. Krzyk, który wyrwał się ze mnie, był głęboki i pierwotny. Moje serce i mój świat rozpadły się na kawałki. Elementy układanki 🧩 życia, które starannie budowałam przez dekady, rozpadły się, a na ich miejscu pojawiła się masa nowych puzzli i nowa tożsamość, którą trzeba było zbudować, teraz bez ojca.
Mój umysł prześladowała jedna myśl: „Jeszcze wczoraj słyszałam jego ciepłe „cześć”. Miałam do niego oddzwonić, ale byłam „zajęta i nie zdążyłam”. Teraz już nigdy tego nie zrobię...
Ostatnie sześć miesięcy to rozmazany ból głębszy niż cokolwiek, co kiedykolwiek znałam. Częsty i gorzki plącz był nieutulony. Zawiodła mnie moja hiper-niezależność. Ludzkie cierpienie nabrało nowego znaczenia i teraz wydawało się głęboko osobiste, a życie okrutne podczas gdy inni radośnie żyli, jakby nic się nie stało. Potrzebowałam wsparcia i brałam je gdzie się dało - od rodziny, przyjaciół, sąsiadów i nieznajomych, którzy widzieli jak łzy napełniają oczy na sam dźwięk słowa „ojciec”.
Poczułam głęboką wdzięczność za coaching i inne narzędzia. To coaching uświadomił mi, że moja relacja z ojcem potrzebowała uzdrowienia. Ta podróż w głąb siebie stworzyła przestrzeń do nowych rozmów, w których dowiedziałam się, że to właśnie w tym momencie był ze mnie najbardziej dumny, o czym rzadko mówił na głos. Teraz ta świadomość jest dla mnie bezcenna.


Żałoba wiele mnie uczy:
Czas jest kruchy – żyj i kieruj się jasnością i celem. Życie jest bardzo krótkie, nieprzewidywalne, a coś czasem kończy się nagle. Wiedz, co jest ważne, znajdź na to czas, żyj i kieruj się swoimi wartościami. Twórz życie i miejsca pracy, których później nie będziesz żałować.
Miejsca pracy są pełne zbolałych serc – kieruj się współczuciem. Kamienie milowe w życiu i straty wiążą się ze zmianami tożsamości. Ludzie dźwigają ciężar niewidzialnych ciężarów. Żal nie zna zasad i będzie robił, co chce, kiedy i tak długo, jak chce. Gdy brakuje słów, pauza, obecność i głębokie, słuchające wsparcie.
Przywództwo to ludzka praca – włóż w to serce. Nasze człowieczeństwo oznacza, że potrzebujemy empatii i ludzkiego kontaktu, również w miejscu pracy. Zespoły i ludzie nie są robotami (jeszcze nie). Twórz i pielęgnuj wspierające, oparte na współpracy zespoły, które jednoczą się i czerpią z pasji i głębi swoich serc, aby osiągnąć więcej. Przywództwo bez współczucia jest niebezpieczne – spójrz tylko na świat.
Bądź coachem i liderem całej osoby – coaching i przywództwo wykraczają poza miejsce pracy, docierając do rodzin, społeczeństw i środowiska. Staw czoło rzeczywistości z odwagą słonia, zamiast chować głowę w piasek jak struś. Słuchaj uważnie, z obecnością i obiektywizmem, stawiaj innym wyzwania z odwagą i empatią.
Upadłam na kolana, ale znów stoję, choć wciąż chwiejnie.
Życie jest krótkie – dlatego ponownie zobowiązuję się do swojej misji:
pomagania większej liczbie osób w rozwoju zawodowym poprzez coaching,
wyposażania liderów w moc umiejętności coachingowych, aby mogli przewodzić z obecnością, odwagą i współczuciem.
Wszyscy potrzebujemy wiatru w żaglach. ⛵Mój ojciec jest teraz wiatrem w moich.
Kto jest wiatrem w twoich żaglach – i jak pomagasz innym złapać wiatr, którego potrzebują?




Komentarze